|
Z telewizją współpracuję
już dość długo bo już od 1991
roku. Pierwszy raz przyprowadził
mnie na ulicę Woronicza 17 w Warszawie
Zbyszek Krajewski. Miałem zrobić
poranny przegląd prasy w "Kawie
czy herbacie". Byłem bardzo wystraszony,
ale jakoś poszło... I tak się
zaczęło!
Później był m.in.
casting w Łodzi i teleturniej
"Telemillenium" (TVP2). Na własne
oczy zobaczyłem jak wygląda współpraca
z prywatnym producentem - Firmą
WW Włodzimierza Wróblewskiego.
Było fajnie! Potem przyszły duże
programy publicystyczne na żywo:
moje ulubione "Nocne rozmowy"
(TVP1) oraz "Trudne pytania" (TVP1).
Oba redagowane przez red. Waldemara
Kosińskiego.
Wielokrotnie prowadziłem
poranne wydania "Kawy czy
herbaty" (TVP1), najczęściej
z Agnieszką Rosłoniak oraz z Marią
Szabłowską i z Iwoną Szymalą.
Pracowite "Lato z Radiem"
w 1998 roku dało mi krótką, ale
dającą do myślenia, przygodę z
POLSATEM.
Wielkie Gale"Lata
z Radiem" z Sopotu 2001 oraz Gdyni
2002, 2003, 2004, 2005 i 2006
transmitowała publiczna dwójka.
Szczególnie ten ostatni koncert
zrobił na mnie wyjątkowe wrażenie.
Podobnie jak inne, prowadziłem
to wspólnie z Zygmuntem Chajzerem.
Za stronę telewizyjną odpowiadała
tam Beata Harasimowicz. Producentem
ze strony Radia była Jola Kaczmarek.
Rok 2003 to również
kolejny program na żywo "Za pięć
dwunasta - pytania o Unię" (producent:
Adam Kruk, TVP1). Kilka razy byłem
też w telewizji... "gościem",
np. w teleturnieju "Śpiewające
fortepiany". Zaskoczyli mnie,
bo za wizytę w charakterze gwiazdy
otrzymałem rekordowe honorarium
większe od moich miesięcznych
zarobków w radiu! Tam, razem ze
mną, startowali w jednej drużynie
Pszczółka Maja (czyli rewelacyjna
Ewa Złotowska) oraz Janusz Tylman
(biały fortepian).
Kolejna przygoda,
od jesieni 2004 do końca 2006,
to "Pytanie na śniadanie"
(TVP2, najczęściej razem z Anią
Popek). Mówiąc krótko - miły zespół
i bardzo dobra współpraca. Za
to jestem wdzięczny ówczesnej
szefowej Dwójki Ninie Terentiew,
i bez względu na to co na Jej
temat mówią i piszą inni, ja na
podstawie swoich własnych doświadczeń
mogę powiedzieć tylko same dobre
rzeczy. A tak na koniec - najgorszy
w telewizji jest obowiązkowy puder!
Niestety nie da się go uniknąć.
Brrrr!
Lato 2009 roku przyniosło
następną szansę. Od lipca w TVP1,
co tydzień, prowadziłem program
"Niezwykłe podróże rzeczy
i ludzi". To cykl o charakterze
edukacyjnym skierowany przede
wszystkim do młodych widzów. Każdy
z odcinków opowiadał o niezwykłych
historiach zwykłych rzeczy, np.
samolotu, aparatu fotograficznego,
owoców, potraw itp. Wspólnym mianownikiem
tak odległych pozornie tematów
było pokazanie, że rzeczy, które
wydają się całkiem zwyczajne,
mają pasjonującą historię często
związaną z ważnymi wydarzeniami,
że ich powstanie czy odkrywanie
zmieniało historię.
Od października
2009 prowadzę teleturniej "Gilotyna"
w TVP2. Jesienią emisja odbywała
się w każdy poniedziałek i wtorek
o 19.05. "Gilotyna"
to polska wersja jednego z najpopularniejszych
i najciekawszych teleturniejów
w historii włoskiej telewizji
Rai Uno. Program wystartował w
TVP2 w poniedziałek 5 października.
Teleturniej jest wciągającą i
zabawną grą w skojarzenia, w której
można wygrać nawet 100 tysięcy
złotych! Do tej pory najwyższa
zanotowana wygrana to 90 tysięcy.
W styczniu i lutym
2010 powtarzane były najlepsze
odcinki "Gilotyny",
zaś od marca tego roku rusza nowa
seria teleturnieju, już w inne
dni i o trochę o innej godzinie.
Szczegóły lada moment :)
Aha, w styczniu
2010 roku wróciłem do mojego ulubionego
"Pytania na śniadanie".
Jestem w parze razem z Agnieszką
Szulim. Do zobaczenia!
|