tajemnice, sekrety, zagadki... zobacz co jest dalej!
magiczne miejsca - strona Romana Czejarka - www.czejarek.pl

 


Polecam niezwykłą książkę-przewodnik "Polska według Czejarka" - zobacz video TVP1>>
Najtaniej w internecie, najszybciej w sieci EMPiK - jak nie ma, trzeba prosić - to sprowadzą.

Tu jest film video z naszej wyprawy na dno najgłębszego na świecie Kanionu Colca w Peru.



 

Choinkowa bombka czyli Pałac Pena
Sintra - Portugalia

 

Zamki

W Warszawie kupisz książkę w salonie EMPiK w Domach Centrum
książka "Zamki na starych pocztówkach" - najlepsze oferty on line:

www.piatek13.com.pl - KLIKNIJ! (33,00 pln)


Bez względu na to, z której strony zbliżamy się do Sintry, bajkowy pałac Pena jest doskonale widoczny. Zbudowany na najwyższym szczycie Serra de Sintra, oświetlony ostrym portugalskim słońcem, mieni się tysiącami jaskrawych kolorów jak choinkowa bombka. Trzeba przyznać, że wyłaniające się z zielonego wzgórza czerwone, żółte, fioletowe i pomarańczowe ściany pałacu robią na tle błękitnego nieba niesamowite wrażenie.

Palacio Nacional. Pałac Królewski. Sintra. Portugalia.

Na jedynym placu w centrum Sintry witają nas tłumy turystów. Oblegają sklepy z pamiątkami i o każdej porze roku (nawet w czasie naszej zimy tu jest ciepło) okupują stoliki przed restauracjami. Ceny są niskie, jedzenie pyszne, a restauratorzy prześcigają się w pomysłach. Dosłownie, łapiący klientów na ulicy kelnerzy, nie mają wiec trudnego zadania. Goście biorą do ręki karty z menu i przebierają w przysmakach.

Przewodniki polecają suszone dorsze (słynne bacalhau) przyrządzane tutaj aż na 365 sposobów. Wspaniała zupa rybna z grzankami to wydatek 3 euro. Miejscowi od owoców morza zdecydowanie wolą... kurczaka. Najczęściej zamawiane danie - Alcobaca Chicken - można zjeść już za niecałe 4 euro. Potężna pojedyncza porcja bez trudu zadowoli dwie a nawet trzy osoby. Po obfitym posiłku, wielu turystów, z pewnym przerażeniem patrzy na perspektywę prawie godzinnej wspinaczki do pałacu.

Pena Palace. Pałac Pena. Sintra. Portugalia.

Ponieważ w niewielkiej Sintrze atrakcji nie brakuje, część osób zadziera głowę do góry, robi pamiątkowe zdjęcie i.. zwiedza to, co jest do zobaczenia na dole. Tu swoje komnaty otwiera przed ciekawymi Palacio Nacional - Pałac Królewski - słynny ze swoich dwóch potężnych stożkowych kominów o wysokości bagatela trzech pięter. Wnętrza trochę rozczarowują, choć przewodnicy ze specjalnym upodobaniem pokazują malowniczą Salę Srok (Sala das Pegas).

Właśnie w tej sali królowa Filipa nakryła króla Jana I Wielkiego na całowaniu jednej z dam dworu. Sytuacja była dość dwuznaczna. Król zachował zimną krew i zaskoczonej małżonce oznajmił, że czyni to... dla dobra wyższego! Kiedy jednak, mimo upływu czasu, dwór bez przerwy huczał od plotek, zdesperowany król polecił wymalować na suficie tyle srok ile kobiet mieszkało w pałacu. Każdy z ptaków trzyma w dziobie wstążkę z napisem "por bem" (dla dobra).

Pena Palace. Pałac Pena. Sintra. Portugalia.

Bajkowy Pałac Pena swoim przepychem i rozmachem jest w stanie przyćmić wszystko co do tej pory zaoferowała nam Sintra. To przemiła nagroda dla strudzonych wędrówką pod górę. Zaskoczenie jest tym większe, że spora część drogi prowadzi ścieżkami mrocznego ogrodu. Jeszcze kilka lat temu, bez kupowania biletów można było podejść, prawie pod same mury. Dziś, ze względu na rosnącą popularność pałacu, ogród też ogrodzono. Nic w tym dziwnego. Nie jest to bowiem zwykły ogród lecz specjalnie zaprojektowana plątanina tajemniczych ścieżek, załomów skalnych, pieczar, wodospadów, jezior oraz altanek - oceniając po wyglądzie - przeniesionych tu prosto z arabskiego świata.

Uważny obserwator może odkryć po drodze, posadowiony na wysokiej skale, potężny pomnik walecznego rycerza. Zakuty w zbroję, wsparty na tarczy wojownik, z zadumą spogląda na Pałac Pena. Choć zwykle przewodniki o tym milczą, w rzeczywistości wojownik to utrwalona w kamieniu postać niemieckiego barona Wilhelma von Eschwege - architekta budowli i projektanta ogrodu.

Pena Palace. Pałac Pena. Sintra. Portugalia.

Drożejący z roku na rok bilet wstępu do Pałacu kosztuje dziś równo 5 euro od osoby i jest jednym z najdroższych w Portugalii. Obsługa pedantycznie egzekwuje też zakaz fotografowania i filmowania. Każda większa torba jest sprawdzana zaś posiadaczy kamer i aparatów grzecznie, ale stanowczo, prosi się o zostawienie sprzętu w specjalnej przechowalni. Takie zarządzenie szczególnie denerwuje turystów o japońskich rysach twarzy dla których fotografowanie jest najwyraźniej dużo ważniejsze od samego zwiedzania.

Pałac Pena zaskakuje nie tylko kolorem i bajkowymi detalami lecz również samym sposobem "wprowadzania" gościa do wnętrza. Jedyna droga wjazdowa wije się jak wąż, prowadząc nas ciasnymi zakolami przez zacienione tunele i wyłaniające się za każdym zakrętem zdobione łuki. Z boków zerkają bajkowe potwory. Główna brama zwieńczona jest pomalowanymi na żółto blankowanymi wieżyczkami. Tuż za nią wychodzimy na mieniący się jaskrawymi barwami dziedziniec.

Pierwsze skojarzenie - ten Pałac wygląda jak Disneyowski zamek Królewny Śnieżki! - To największe w Europie zbiorowisko kiczu - chwalą się portugalscy przewodnicy. Budowla została wzniesiona w latach 1839-1850 na życzenie pochodzącego z Niemiec, a urodzonego w Wiedniu, Króla Ferdynanda von Sachsen Coburg-Gotha (ciekawe czy król widział wcześniej słynne zamki Ludwika Bawarskiego?) zwanego też "Królem Małżonkiem".

Pena Palace. Pałac Pena. Sintra. Portugalia.

1 stycznia 1836 roku, w wieku 19 lat, Ferdynand korespondencyjnie poślubił młodo owdowiałą portugalską następczynię tronu Marię II. Kilka miesięcy później przybył do swojej nowej ojczyzny, uroczyście "potwierdził" małżeństwo i... zabrał się za projektowanie domu swoich marzeń. Pałac wzniesiono w błyskawicznym tempie na ruinach klasztoru Hieronimitów. Król żywo interesował się budową. Był mecenasem sztuki. Znany w Portgalii jako Dom Fernando gorąco wspomagał artystów. W tym czasie Maria II praktycznie bez przerwy, prawie rok po roku, rodziła mu kolejne dzieci. Zmarła tragicznie przy 11 ciąży. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej zdążyła zobaczyć świeżo ukończony pałac.

Pałac Pena miał jednak swoją Pierwszą Damę. "Król Małżonek", kilka lat po śmierci Marii II, oficjalnie wprowadził na pokoje swoją kochankę, artystkę operową, Elisę Hensler. Historia wywołała spory towarzyski skandal, tym bardziej, że panna Elisa nie była zbyt dobrą śpiewaczką. Dla uspokojenia opinii publicznej kuzyn Dom Fernanda, książę Ernest II, szybko... nadał Elisie tytuł szlachecki! Wtedy, już bez przeszkód, Elisa - hrabina Edla, poślubiła Fernanda.

To co uderza w Pałacu Pena to nieprawdopodobna ilość misternie zaprojektowanych drobnych detali. Bajkowe kafelki, liczne smoki, straszliwy potwór morski strzegący Łuku Trytona. Zerkające z sufitów i ścian głowy - uśmiechnięte, ponure, pokazujące języki albo... braki w uzębieniu. Wewnątrz wspaniała Sala Arabska z orientalnymi freskami, Sala Balowa strzeżona przez cztery potężne figury Maurów w turbanach, trzymające olbrzymie kandelabry oraz obite czerwonymi i pomarańczowymi tkaninami sypialnie. Większość turystek z największym zainteresowaniem ogląda prywatne pokoje królowej i jej sekretarki. Eleganckie toaletki, zdobione wanny, porcelanowe orientalne sedesy (!) i mieniący się złotymi kolorami królewski prysznic.

Dom Ferdynand, zmarł w 1885 roku. Niegdyś przystojny mężczyzna, przez ostatnie lata, praktycznie nie opuszczał swojego Pałacu. Powodem był nowotwór, który szpetnie zniekształcił mu twarz. Po śmierci "Króla Małżonka" Portugalia pogrążyła się w sporze o... prawa do bajkowej budowli! Mimo oficjalnego ślubu i tytułu szlacheckiego Elisa nie była traktowana jako członek rządzącej rodziny. A ponieważ hrabina Edla nie chciała dobrowolnie opuścić Sintry konieczne były dyplomatyczne, zakulisowe zabiegi poparte sporą sumą pieniędzy. Ostatecznie Elisa wybudowała sobie piękną willę koło Lisbony zabierając tam część pałacowych pamiątek.

Na początku XX wieku prawowitymi mieszkańcami posiadłości byli - Dom Manuel II, ostatni król Portugalii, oraz jego matka Królowa Amelia. Rodzina królewska musiała uciekać z Pałacu podczas zamieszek i rewolucji w 1910 roku. W chwili proklamowania republiki Pałac Pena, wraz z wszystkim co znajdowało się w środku, przekształcony został w narodowe muzeum.

 

Rzeczpospolita on line

Tekst opublikowany w dzienniku "Rzeczpospolita"
Dodatek "Moje Podróże", nr 277, piątek 26.11.2004.
Szczegóły: patrz archiwum "Rzeczpospolitej"

 
 

 

Wszystkie fotografie i teksty Romana Czejarka. Copyright 1996-2010
kontakt@romanczejarek.pl
Kopiowanie (internet, druk, plakaty, ulotki itp.) bez pisemnej zgody autora zabronione.
Optymalizowane pod IE 6.0 / N 4.78. Minimalne parametry ekranu: 800 x 600, true color, kodowanie ISO-8859-2