|
Wiszące klasztory w Meteorach
Tesalia - Północna Grecja

W Warszawie kupisz książkę
w salonie EMPiK w Domach Centrum
książka "Zamki na starych pocztówkach" -
najlepsze oferty on line:
| www.piatek13.com.pl |
-
(33,00 pln) |
Wiszące klasztory w Meteorach to jedna
z najpiękniejszych atrakcji turystycznych na świecie.
Zbudowane zostały na bardzo wysokich, niedostępnych
skałach, w centralnej, górzystej części Grecji (Tesalia).
Konstruktorzy tych przedziwnych monasterów
wybrali miejsce ukształtowane przez naturę ponad trzydzieści
milionów lat temu. Wtedy właśnie szumiące tu morze
doprowadziło do powstania krajobrazu jakiego nie ma
w żadnym innym miejscu na naszym globie.
Grecja znana jest ze swoich zabytków.
Każdy z nas słyszał takie nazwy jak Ateny, Akropol,
Delfy, Mykeny, Korynt. Te miejsca odwiedzają wszyscy.
Mało kto jednak wybiera się daleko na północ do niedostępnych
Meteorów. Wielka szkoda
Meteory są rajem dla alpinistów z dobrym
sprzętem. "Normalni" turyści muszą przed
dotarciem do niektórych miejsc zaplanować żmudną wędrówkę.
Wiszące klasztory zaczęto budować w
XIV wieku. W okresie największej świetności zajęte
były aż 24 skały! Gromadzono tam wielkie skarby zbierane
z Tesalii, Moldawii i Wołoszczyzny. Dopiero koniec
XIX wieku przyniósł upadek.
Dziś cztery udostępnione są tylko dla
turystów. W dwóch kwitnie nadal życie zakonne. Kilka
jest w całkowitej ruinie. Popularności klasztorom
przydał film "Tylko dla twoich oczu" z Jamesem
Bondem (słynny Agent 007) gdzie część dramatycznej
akcji rozgrywała się właśnie w Meteorach.
Aby zwiedzić choć cztery klasztory trzeba
mieć minimum jeden dzień. Najlepszą bazą wypadową
jest małe miasto Kalambaka lub wieś Kastraki. Wstęp
do klasztorów udostępnionych dla turystów jest płatny.
W pozostałych przypadkach klasztorów z mnichami i
mniszkami (jeden jest męski zaś drugi żeński) aby
wejść do środka trzeba liczyć na życzliwość zakonników.
Mnie udało się to bez trudu.
Ciekawostką jest fakt, że mnisi przy
wejściu zawsze częstowali nas niezwykle słodkimi (aż
do obrzydzenia) galaretkami własnego wyrobu. Turystów
intryguje przede wszystkim fakt jak przez lata docierano
do klasztorów na niedostępnych skałach. Oczywiście
korzystano z lin. Wykute w kamieniu schody pojawiły
się dopiero na początku naszego wieku.
Znana i popularna jest anegdota o jednym
z przeorów. Kiedy pod koniec XIX wieku odwiedzający
klasztory angielski podróżnik, po wizycie na górze,
zapytał nieśmiało mnicha: "A jak często zmieniacie
linę?" otrzymał słynną i bardzo logiczną odpowiedź:
"Jak się zerwie!"
Schody wykuto ostatecznie na polecenie
biskupa Trikali, który doszedł do wniosku, że wspinając
się po skałach naraża na szwank swój autorytet. Do
niektórych klasztorów, oprócz stromych skalnych stopni,
prowadzą zawieszone nad przepaściami mostki i kładki.
Na szczęście wyglądają dość solidnie, choć osoby cierpiące
na lęk wysokości mogą mieć problemy.
Uwaga: Wszystkie klasztory zamykane
są w środku dnia bez względu na to czy jest to dzień
świąteczny czy też nie. Wszędzie też obowiązują surowe
zasady dotyczące stroju. Kobiety powinny nosić spódnice
(nie spodnie!). Wszyscy muszą mieć zasłonięte ramiona.
Podobno spódnice można wypożyczyć na miejscu (tego
jednak nie sprawdzałem).
|