tajemnice, sekrety, zagadki... zobacz co jest dalej!
magiczne miejsca - strona Romana Czejarka - www.czejarek.pl

 


Polecam niezwykłą książkę-przewodnik "Polska według Czejarka" - zobacz video TVP1>>
Najtaniej w internecie, najszybciej w sieci EMPiK - jak nie ma, trzeba prosić - to sprowadzą.

Tu jest film video z naszej wyprawy na dno najgłębszego na świecie Kanionu Colca w Peru.



 

Prowizorka zostawiona na wieki
Klasztor w Lubiążu - Polska


Polska według Czejarka - super przewodnik nie tylko na wakacje!

Najnowsza książka - każdego dnia ok. 8.40 do wygrania w Radiu VOX FM
w sieci teraz najtaniej w bookarest.pl - za mniej niż 25 pln


Proszę sobie wyobrazić pałac trzy razy większy niż krakowski Wawel! Pałac tak bogato zdobiony, że paryski Luwr wydaje się przy nim szary i mało efektowny! Doskonale wiedzą o tym zagraniczni turyści, którzy przyjeżdżają tu by zobaczyć na przykład legendarną, najdłuższą w Europie, barokową fasadę. Jej długość to prawie ćwierć kilometra! Ale proszę też wyobrazić sobie ponad trzysta zrujnowanych i ograbionych sal. Obok olbrzymi kościół pozbawiony wszystkich kosztowności z pustymi ramami po wielometrowych obrazach. Proszę wyobrazić sobie ciemność i chłód jakie panowały tu niedawno gdy przez niezapłacone rachunki na kilka tygodni wyłączono prąd.

Klasztor Lubišż. Najdłuższa fasada w Europie.

Pocysterski zespół klasztorny w Lubiążu to miejsce niezwykłe. Poszukiwacze skarbów zjeżdżają tu z wykrywaczami metali i łopatami. W czasie ostatniej wojny Niemcy urządzili w podziemiach fabrykę zbrojeniową - podobno podzespołów do układów sterowania rakietami V-1 i V-2. Dwie z ukrytych głęboko w ziemi kondygnacji są dostępne. Trzecia jest zasypana i nikt tam jeszcze nie był.

Miłośnicy historii podziwiają gigantyczny budynek, którego wielkość pozostawia daleko w tyle wszystkie inne budowle tego typu w Polsce. Choć o Cystersach mówi się, że byli skromnymi i pracowitymi zakonnikami, przepych Jadalni Opata, Refektarza oraz Sali Książęcej (o wymiarach dużej hali gimnastycznej) zdaje się świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym.

By ratować niezwykły zabytek kilka lat temu powstała specjalna fundacja. Z dużym trudem wyremontowano dach i za pomocą kilkuset kotew wzmocniono mury oraz stropy. Niemieckie fundusze pozwoliły na remont najbardziej okazałej sali. Reszta z kilkuset pomieszczeń jest kompletnie zdewastowana! Przez moment wydawało się, że nad Lubiążem zaświeciło słońce. Profesor Marek Kwiatkowski przywiózł tu samego Michaela Jacksona. Król muzyki pop szukał w Polsce miejsca na park rozrywki. Obejrzał Lubiąż (zdjęcia z tej wizyty wiszą w reprezentacyjnym holu do dziś), coś obiecał i... wyjechał by już nigdy nie wrócić.

Klasztor Lubišż. Sala Ksišżęca w Pałacu Opata.

Historia klasztoru jest oczywiście dużo dłuższa. Pierwsi cystersi przybyli tu 16 sierpnia 1163 roku. Sprowadził ich do Lubiąża książę Bolesław I Wysoki. Już wtedy osada nad rzeką była dość dobrze znana bo właśnie w tym miejscu przekraczało się Odrę. Złote lata przyszły pod koniec XVIII wieku. Dochody zakonników były wtedy tak wysokie, że w krótkim czasie zdecydowali się na budowę najważniejszych obiektów Lubiąża: imponującego pałacu opatów, klasztoru, browaru, piekarni oraz szpitala. Poważnie przebudowano też wnętrze kościoła Najświętszej Marii Panny nadając mu niepowtarzalny barokowy charakter.

Właśnie wtedy powstała najdłuższa w Europie, zachowana do dziś fasada. Połączone ze sobą pałac, kościół, klasztor i refektarz mają razem długość 223 metrów! Każda z trzech "normalnych" kondygnacji liczy sobie 5,5 metra wysokości mierząc od podłogi do sufitu. Jedna tylko Sala Książęca ma 422m kwadratowe powierzchni i 13,4 metra wysokości. Takie przykłady można mnożyć. Autorem dziesiątków klasztornych obrazów i polichromii był najwybitniejszy śląski malarz Michał Willmann. Co ciekawe nawet przebogatym cystersom w pewnym momencie zabrakło pieniędzy na pełne przepychu wykończanie i wyposażanie sal. By zachować wrażenie wyłożenia ścian drogimi kamieniami wykorzystali prosty trik. Z pomocą przyszedł im francuski architekt, który zaproponował by chwilowo (do momentu zgromadzenia kolejnych funduszy) wykorzystać sztuczny marmur. Jak to zwykle bywa to co tymczasowe okazało się najtrwalsze. A ponieważ nazwisko francuskiego architekta brzmiało w wymowie "provizor", gdy kolejni goście wskazując na ściany pytali się co to takiego, zakonnicy odpowiadali, że to "prowizorka". I tak do języka polskiego weszło nowe, jakże popularne słowo.

Klasztor Lubišz. Detal z sufitu w sali ksišżęcej.

Niestety w 1810 roku na mocy pruskiego prawa klasztor zlikwidowano! Niespodziewanie po 650 latach zakon cystersów zniknął z Lubiąża. Z pałacu wywieziono 471 obrazów. Obiekt zamieniono na magazyn i na szpital dla umysłowo chorych, obok urządzono stadninę koni. Jeszcze gorzej było w czasie ostatniej wojny. Najpierw olbrzymie pomieszczenia Niemcy wykorzystali na fabryczne hale. Potem Armia Czerwona zniszczyła to co wpadło w jej ręce.

Szczęśliwym duchem klasztoru okazał się jeden z lepiej wykształconych Rosyjskich oficerów. Przerażony tym co robili jego koledzy kazał zamurować niektóre pomieszczenia. To pozwoliło ocalić choć część wyposażenia. W latach pięćdziesiątych XX wieku pozbawiony opieki obiekt został rozszabrowany przez okoliczną ludność. Bardzo skromne prace zabezpieczające rozpoczęto dopiero w 1962 roku.

Dziś w Lubiążu działa specjalna fundacja. Ale imponujące plany pełnej rekonstrukcji obiektu pozostają ciągle na papierze bo potrzeba na to gigantycznych środków, a tych nikt nie ma. Praktycznie, w chwili gdy problemem stają się niezapłacone rachunki za prąd, turystom pozostaje tylko oglądanie pięknego modelu pokazującego to miejsce w przyszłości. Na szczęście wyremontowane fragmenty robią i tak wielkie wrażenie.

Klasztor Lubišz. Detal z jadalni opata.

Obiekt w Lubiążu... to jeden z największych w Europie pocysterski zespołów klasztornych. Położony około 50km od Wrocławia na prawym brzegu Odry. Składa się z połączonych ze sobą: Kościoła Klasztornego Najświętszej Marii Panny, Kaplicy Książęcej, Kaplicy Loretańskiej, Pałacu Opatów (ze słynną Salą Książęcą) oraz czworobocznego klasztoru (z letnim Refektarzem i biblioteką). Obok znajdują się potężne zabudowania gospodarcze i kolejny Kościół Św. Walentego. Fragmenty udostępnione są do zwiedzania. Wycieczki z przewodnikiem co godzinę.

W okolicy warto zobaczyć:

Zamek w Wojnowicach - Jeden z bardzo niewielu zachowanych w Polsce "zamków na wodzie". Położony kilkanaście kilometrów od Wrocławia. Powstał na początku XV wieku jako siedziba rycerska. W XVI wieku przebudowano go w stylu renesansowym. Współcześnie zamek ma trzy mieszkalne skrzydła oraz jedno gospodarcze. Na wewnętrznym dziedzińcu jest studnia. Do obiektu dochodzi się po kamiennym moście zbudowanym w miejscu dawnego - zwodzonego. Od 1956 roku mieści się tu Dom Pracy Twórczej oraz hotel.

Pałac Górka w Sobótce - Dawny XIII wieczny klasztor wrocławskich augustianów przebudowany z czasem na... luksusowy pałac o bajkowych kształtach! W XIX wieku majątek trafił do rąk znanej rodziny von Kulmitz, wtedy też obiekt poważnie zmodernizowano. Jedną z niezwykłych atrakcji jest drewniany świecznik Meluzyny w holu, który zmienia swoje położenie w zależności od pogody (latem obraca się na południe, zimą na północ). Uwagę zwracają też pięknie zachowane stare piece i kasetonowe sufity. Dziś jest tu hotel oraz restauracja.

 

Super Express on line

Tekst opublikowany w dzienniku "Super Express"
Cykl "Polska według Romana Czejarka", sobota 5.05.2007.
Szczegóły: patrz archiwum "Super Expressu"

 
 

 

Wszystkie fotografie i teksty Romana Czejarka. Copyright 1996-2010
kontakt@romanczejarek.pl
Kopiowanie (internet, druk, plakaty, ulotki itp.) bez pisemnej zgody autora zabronione.
Optymalizowane pod IE 6.0 / N 4.78. Minimalne parametry ekranu: 800 x 600, true color, kodowanie ISO-8859-2